DAGent do zarządzania workflow'ami - czy warto migrować?
Niedawno przechodzę projekt z tradycyjnych callbacków na DAGent i mam mieszane uczucia. Struktura DAG rzeczywiście ułatwia debugowanie złożonych decision trees, ale konfiguracja dla większych agentów robi się dosyć verbose. Czy ktoś ma doświadczenie z DAGent w production? Interesuje mnie zwłaszcza performance przy wielu równoczesnych taskach i jak radzić sobie z error handling w rozgałęzionych scenariuszach.